Oczami Sel
Promyki słońca świeciły na moją twarz, spojrzałam na budzik i była za dziesięć ósma, czyli za dziesięć minut mam lekcje, zapomniałam nastawić budzić. Z prędkością światła wstała z łózka i pobiegłam do łazienki. Załatwiłam w niej swoje sprawy, gdy wyszłam z niej była już 8.00. Ubrałam ten zestaw
, wzięłam torbę z książkami i wybiegłam z domu. Do szkoły biegłam, gdy doszłam była 08.18, szybko podbiegłam do klasy gdzie mieliśmy matematykę.
Ja- Przepraszam za spóźnienie.
Pani Dark- Dobrze, mam nadzieje, ze to się nie powtórzy, siadaj(powiedziała, a ja usiadłam w ławce obok Demi).
Demi- Myślałam, ze nie przyjdziesz, bo nie chcesz iść na ten casting.
Ja- A no tak to dziś ten casting, zapomniałam.
Oczami Sel
Po lekcjach poszłyśmy do Demi, która się przebrała, a potem poszłyśmy do mnie. Przebrałam się w to, zrobiłam lekki makijaż, a włosy zakręciłam. Jeszcze zjadłam kanapkę, bo od rana nic nie jadłam i wyszłyśmy z domu. Gdy doszłyśmy na miejsce zobaczyłyśmy tłum nastolatek. Sporo też był osób z naszej szkoły, a między innymi Kate. Dostałyśmy numerki. Ja miała 129, a Demi 128 i wypełniłyśmy zgłoszenia.
Ja- Ha ha idziesz pierwsza(powiedział uśmiechnięta).
Demi- Ale pierwsza będę to miała z głowy(a mi mina zrzedła).
- Justina:
Chris- Po co tak zasłona?
Justin- Będę tam siedział.
Chris- Nawet na własnym castingu będziesz anonimowy?
Justin- Tak, tu mam ekran, na którym będę widział wszystkie dziewczyny, a tu megafon.
Chris- A mogę oglądać tu z tobą te dziewczyny?
Justin- no tak.
Chris- Dzięki, ale ty masz super robotę. Może wyrwę jakąś gorącą laskę.
Justin- Wyrwiesz jak ogłosimy wyniki, bo teraz jak cię zobaczą to będą wiedziały, że to ma związek ze mną.
Chris- Tak jest szefie, tu tu rządzisz.
Oczami sel
Powoli zasypiałam, tak samo Demi, gdy nagle usłyszałam jak ktoś woła numer 128.
Ja- Demi teraz twoja kolej.
Demi- Co?! Już?!
Ja- Trzymam kciuki.(powiedziałam i poszła).
Oczami Sel
Po dziesięciu minutach Demi wyszła z pokoju z uśmiechem na twarzy.
Ja- I jak było, co powiedzieli.
Demi- Super, powiedzieli, ze jak się dostane dalej to zadzwonią.
- Numer 129!
Ja- Ok to idę.
Demi- Powodzenia!
Oczami Justina
Do tej pory prowadziła Demi Lovato, fajnie odpowiadała na moje pytania, po chwili weszła ta dziewczyna, z która zetknąłem się niedawno w nocy.
Chris- Stary to ta laska.
Justin- No co ty! Wiem!
Chris- Nie dziwi cie to?
Justin- Wiedziałem, że teraz ona będzie.
Chris- Co?!
Justin- Później ci wszystko wyjaśnię.
ja-Jest tu ktoś?
Justin- Przedstaw się nam i opowiedz coś o sobie.
Ja- nazywam się Selen Gomez, w sierpniu kończę dwadzieścia lat, moją pasją jest muzyka i aktorstwo.
Justin- Masz jakieś doświadczenie?
Ja- Grałam kiedyś w serialu Czarodzieje z Waverly Place.
Justin- A czy lubisz Justina Biebera?
Chris- Stary, co ty robisz, bo zaraz się ujawnisz.
Ja- Wiem, ale musiałeś się to spytać, bo nie wytrzymam. Chce wiedzieć czy jest na mnie zła za ta noc.
Ja- Ale co to za pytanie?
Justin- Yyy.. Bo słyszałem w wiadomościach, że byłaś z nim na imprezie.
Ja- Super, całe miasto o tym gada, co ja mówi cały świat, a to jest nie prawda. Wcześniej nic do nieg nie miałam, ale teraz ma u mnie wielkiego minusa.
Justin- A jak by cie przeprosił?
Ja- To są pytania castingowe?
Justin- To zaśpiewaj nam coś.
Oczami Justina
Gdy Selena skończyła śpiewać i i Chrisowi opadła szczeka z wrażenia.
Justin- To było świetne zrób kilka poz, a nasz fotograf zrobi ci parę zdjęć.
-parę minut później.
Justin- Na pewno się odezwiemy, a co robisz jutro?
Ja- Co takiego?
Chris- Stary, powiedziałeś, że laski wyrywamy gdy zostaną ogłoszone wyniki, a ty zrywasz zasady.
Justin- Zamknij się Chris, ja już znam wyniki.
Ja- przykro mi ale jestem zajęta.
Justin- Szkoda.
Oczami sel
Yyyy... Co to miało być, czy ten typ mnie podrywał. Dziwne, ale jego głos brzmi bardzo znajomo, tylko nie mogę skojarzyć, albo mi się zdaje.
Demi- I jak Było?
Ja- Było bardzo ciekawie.
Demi- Szczegóły?
Ja- Ten typ co siedział za tą kurtyna był taki dziwny.
Demi- Mi wydawał się normalny.
- Dwa dni później:
Pani Stivens- Układ oddechowy składa się z ...
Oczami Sel
Własnie mam biologie, ale nudy, chyba zaraz usnę, po chwili zadzwonił mój telefon, a problem w tym, że zapomniałam go wyciszyć.
Pani Stivens- Selena wyłącz ten telefon!
Ja- Dobrze przepraszam i go wyciszyłam
Demi- Kto to?
Ja- Nie znany numer.
Demi- To może z tego Castingu?
Ja- Może.
Oczami Sel
Gdy zadzwonił dzwonek ja i Demi poszłyśmy do łazienki, a ja oddzwoniła na ten numer.
Ja- Halo, bo ktoś dzwonił n a ten numer
- Tak, mój kolega wczoraj przysłał mi wyniki castingu i wygrała pani.
Ja- Serio?!
- Tak, roszę dziś przyjść do amfiteatru do o 16.00, aby omówić szczegóły.
Ja- Dobrze, przyjdę.
Demi- I co?!
Ja- Wygrałam!!!
- W tym momencie do łazienki weszła Kate:
Kate- Co wygrałaś w totolotka?(powiedziała z głupim uśmiechem).
Ja- Nie twój interes.
Demi- Powiedz jej, chce zobaczyć jej minę.
Ja- Innym razem(powiedziałam i wyszłyśmy z łazienki).
Oczami Seleny
Lekcje minęły szybko, od razu ze szkoły ja i Demi poszłyśmy do tego amfiteatru. Otworzyłam drzwi do sali, a mnie zamurowało.
Justin- Hej, jestem Justin i będziemy razem pracować.
Oczami Sel
To wszystko wyjaśnia dlaczego pytał się o siebie na castingu, spojrzałam na Demi która się śmiała.
Ja- Co cie tak cieszy?
Demi- nie ważne.
Justin- chciałem cię przeprosić za te noc i za to co papparazhi napisali, ale oni zawsze piszą takie głupoty.
Ja- Tak, tak.
Justin- Jesteś na mnie zła?
Ja- Nie, tylko dzięki tobie miałam kłótnie z rodzicami i problem w szkole, ale poza tym nic się nie stało(powiedziałam z chytrym uśmieszkiem.
Justin- Co mam zrobić żebyś mi wybaczyła? Jeżeli mamy współpracować, to może lepiej żebyśmy się nie kłócili?
Ja- No tak.
Scooter- Jestem Scooter, menadżer Justin'a, a to jest twój scenariusz do teledysku.
Oczami Sel
Usiałam i zaczęłam czytać scenariusz, był bardzo krótki bo ja tam nic nie mówiłam tylko tańczyłam i różne sceny z jakimiś dziewczynami jak jesteśmy na imprezie i Justin się do nas dołączą, Cały czas Justin Śledził mnie wzrokiem i się do mnie uśmiechał,
aż ja nie wytrzymałam i się uśmiechnęłam sama do siebie. On to za uwarzyłam i siadł obok mnie.
Justin- Na której jesteś stronie?
Ja- Na piątej.
Justin- Ostatnia jest najlepsza.
Oczami Sel
Przewinęłam na stronie ósma i zaczęłam czytać w pewnym momencie zamarłam. Scena 38 Justin mnie obejmuje na plaży, a po chwili zaczynamy się całować.
Justin- I jak podoba się scenariusz, moim zdaniem scena 38 jest najlepsza. A tobie, która scena się podoba?
Ja- Scena 40, gdzie pisze ciecie(czyli koniec), (na co Justin się tylko uśmiechnął).
Scooter- Mamy mało czasu, teledysk musi wyjść już za tydzień. Jutro zaczynamy i mam nadzieje, ze wszystko nagramy jutro.
Justin- Świetnie.
Ja- Już jutro?
Scooter- Tak, nie ma na co czekać.
Ja- Aha(powiedziałam zamieszana w swoich myślach).
Justin- Jak chcesz to możemy zostać i trochę poćwiczyć.
Ja- Nie dzięki.
Justin- To może odwieść was do domu?
Ja- Przejdziemy się.
Justin- Na pewno?
Ja- Tak. To my już idziemy, cześć.
Justin- Do jutra.
Oczami Sel
Ja i Demi szłyśmy do mnie, panowała między nami cisza, może nie do końca, bo Demi się śmiała.
Demi- Ale weźmiesz mnie ze sobą jak będziecie to nagrywać
Ja- No jasne przecież sama tam nie pójdę.
Demi- Jesteś strasznie spięta przy nim.
Ja- To nie ty będziesz się z nim jutro całować.
Demi- ten moment chce zobaczyć najbardziej.
Ja- nie dobijaj mnie.
oczami Sel
Doszłyśmy do domu, moi rodzice wrócili już dziś rano, gdy tylko weszłyśmy do domu, zapoznałam ich z Demi.
Mandy- To pokaz ten scenariusz.
Ja- Ale on w ogóle nie jest ciekawy.
Amanda- Ale daj, chcę zobaczyć.(powiedziała i dałam jej scenariusz).
Amanda- czemu tu pisze Justin Bieber?
Ja- Bo to jego teledysk.
Amanda- czemu wzięłaś udział w tym castingu, jak to on prowadził.
Ja- Nie widziałam, ze to on prowadzi, dopiero dziś się dowiedziałam.
Amanda- O proszę scena 38- Justin obejmuje Selene i namiętnie ja całuje. Zakazuje ci brać w tym udział!
Ja- czego?!
Amanda- Widziałaś co on robi po nocach i w co cię wkręcił.
Ja- Ale przeprosił.
Amanda- I ty mu wierzysz?
Ja- tak
Amanda- Nie bądź naiwna.
Ja- Nie jestem i nie mam 9 lat tylko 19.
Amanda- To co, ale już ci mówiłam, póki mieszkasz w tym domu słuchasz się nas.
Ja- To się wyprowadzę.
Amanda- Selena daj już spokój, o tu jest numer zadzwonię i wszystko odwołam.
Oczami Sel
wcześniej, bym się cieszyła, że nie mogę zagrać w tym teledysku, ale teraz jestem zła na mamę, ona podcina mi skrzydła. Ja i Demi poszłyśmy na górę.
Demi- Może ci jednak pozwoli.
ja- Nie znasz jej.
Demi- przykro mi.
Ja- Mi też.
- W tym samym czasie u Justina:
Scooter- Justin zmieniamy dziewczynę z teledysku.
Justin- Co?! Jak to?!
Scooter- Nie wiem, ale Selena nie może. Ale zastąpi ją Demi Lovato.
Justin- masz nu,er Seleny?
Scooter-Masz, ale wątpię, czy coś zdziałasz.
Justin- Ale warto spróbować.
Oczami Sel
Gadałyśmy sobie z Demi gdy nagle zadzwonił mój telefon. znów numer nieznany, ale odebrałam.
Justin- Hej to ja Justin moglibyśmy się spotkać, najlepiej jeszcze dziś. Halo?
oczami Sel
Po chwili usłyszałam głos Justina, szybko się rozłączyłam.
Demi- Czemu się rozłączyłaś.
Ja- Po pewnie będzie się pytała czemu jednak nie wezmę w tym udziału.
Demi- Powinnaś go wysłuchać i mu opowiedzieć cała tą sytuacje. Widocznie jest dla niego ważne to żebyś ty zagrała w tym teledysku.
Ja- Ty sobie dasz lepiej rade.
Demi- Namów jeszcze mamę.
Ja- Masz ten scenariusz, teraz tobie się przyda.(powiedziałam i dałam scenariusz Demi).
Demi- Dobra, to lecę, do jutra.
Ja- Pa.
Oczami Sel
Zeszłam na dół, zjadłam z rodzicami kolacje. Panowała niezręczna cisza, którą przerwał tata.
Brian- Jak było w szkole?
Ja- Dobrze.
Amanda- I tyle?
Ja- A co więcej mam wam powiedzieć?
Amanda- Działo się dziś coś ciekawego?
Ja- Tak, wygrałam w castingu, ale wy mi zabroniliście wziąć w tym udział, tak samo było z filmem. Tamto wam wybaczyłam, bo musieliśmy się wyprowadzić, ale tego wam nie wybaczę.
Amanda- To nie jest chłopak dla ciebie.
Ja- Cooo?! Ja nie jestem nim zainteresowana, tylko tą rolą.
Amanda- Dobrze, więc zgadzamy się.
Ja- Szkoda, ze nie powiedziałaś tego godzinę temu, teraz już za późno(powiedziałam i odeszłam od stołu).
Oczami Sel
Poszłam do pokoju, wzięłam relaksującą kąpiel, umyłam zęby, przebrałam się w piżamkę i poszłam spać, bo byłam bardzo zmęczona.
-U Justina:
Oczami Justina
Nie mogłem zasnąć, cały czas myślałem o Selenie, pewnie wycofała się, bo zobaczyła, że ja biorę w tym udział. Bardzo ja polubiłem, ale szkoda, że to działa w jedną stronę.
-Następnego dnia:
Oczami Sel
Wstałam o 11.00, bo dziś sobota, wzięłam prysznic, umyłam zęby, zrobiłam lekki makijaż, włosy wyprostowałam i ubrałam ten zestaw.
Popsikałam się ulubionymi perfumami i wyszłam z łazienki, a w pokoju zobaczyłam siedzącą Demi. Przypomniała mi się scena jak to Alice siedziała w pokoju, bo miałam powiedzieć jej o przeprowadzce.
Ja- Hej, co tu robisz? Nie powinnaś być na planie?
Demi- Powinnam, ale chcę żebyś ze mną poszła.
Ja- Nie, nie chcę spotkać Justina.
Demi- Proszę.
Ja- Nie
Demi- Błagam
Ja- No dobra, chodź.
Ja- mamo ja wychodzę.
Amanda- A śnidanie?
Ja- Zjem na mieście.
Oczami Sel
Po drodze kupiłam sobie rogalika z czekoladą i late. Gdy doszłyśmy, akurat skończyłam jeść, tylko do środka weszłam z kawą. Weszłyśmy do sali, znów czułam wzrok Justina na sobie, a ja udawałam, że czytam napisy na kubku, aby uniknąć jego wzroku. Po chwili poczułam zapach jego perfum, stawał się on coraz silniejszy, czyli, że się zbliża. O nie, czemu ja tu przychodziłam. Stanął obok mnie i zaczął gadać z Demi, a ja już dziesiąty raz zaczynałam czytać te napisy na kubku.
Justin- Sel, a co tam u ciebie?
Ja- Co mówiłeś?
Justin- Co u ciebie.
Ja- Ok
Jutin- Możemy pogadać?
Ja- Przecież gadamy.
Justin- Ale na osobności.
Demi- To ja was zostawię.
Justin- Wiem, że mnie nie lubisz, ale masz wielki talent i powinnaś wziąć udział w tym teledysku.
Ja- Ale je chce, tylko moi rodzice mi nie pozwalają.
Justin- Czemu?
Ja- Bo widzieli cię w nieciekawym stanie po ostatniej imprezie i nie chcą żebym się z takimi osobami zdawała.
Justin- Ale ja taki nie jestem, a to była osiemnastka kumpla. Ale ty przecież masz 19 lat.
Ja- Już prawie dwadzieścia.
Justin- No widzisz. A co się stanie jak raz złamiesz zasadę?
Ja- Nie wiem, ale to jest męczące, że musisz, podporządkowywać się innym osobom i udawać kogoś innego kim nie jesteś.
Justin- Tak, to jest trudne, wiem bo sam tak mam.
Ja- Wiem, że moje sprawy, przy twoich to błahostki, bo masz do czynienia z show biznesem, ale ja też mam ciężko w życiu.
Justin- Jeszcze z nikim tak nie rozmawiałem jak z tobą.
Ja- Czyli jak?
Justin- Czyli tak normalnie, nie muszę udawać i mówić to co mi każą.
Ja- To przy rodzinie też udajesz?
Justin- Tak, pytają się, czy wszystko u mnie w porządku, mówię, że tak, ale jest zupełnie inaczej.
Ja- To czemu nie powiesz im prawdy
Justin- Bo nie chcę ich martwić.
Ja- Zależy ci żeby to ja była w tym teledysku(powiedziałam uśmiechnięta).
Justin- Tak zależy mi(powiedział i odszedł z uwodzicielskim uśmieszkiem).
Demi- Z kąd ten uśmiech?(powiedziała z chytrym uśmieszkiem).
Ja- A tak sobie.
Demi- To co występujesz?
Ja- Tak, ale jeśli ty chcesz to ja zrozumiem.
Demi- Nie, własnie nie chcę.
Ja- Więc wracam do gry.
Oczami Sel
Prawie kończymy, ;pierw nagrywaliśmy w sali, gzie była niby impreza, a teraz jesteśmy na plaży i własnie będziemy nagrywać scenę 38. Szczerze, nie wiem czemu ale nie mogę się doczekać, co się ze mną dzieje, własnie się przebieram w strój kąpielowy. Fryzjerka zrobiła mi fryzurę, makijażystka makijaż, wyszłam z samochodu i poszłam na plażę, a tam zobaczyłam Justina w samum szortach kąpielowych. Gdy zobaczyłam jego tors to mnie zatkało, ale on jest... Gdy nagle z rozmyśleń wyrwała mnie Demi.
Demi- Wiem o czym myślisz?
Ja- No o czym myślę?
Demi- Ale z Justina ciacho, prawda?
Ja- On mi się w ogóle nie podoba.
Demi- Yhym...(powiedziała i skrzyżowała ręce). Mi takiego kitu nie wciśniesz.
Ja- To nie jest żaden kit tylko prawda.(powiedziałam i poszłam do Justina).
Oczami Justina
Rozmawiałem ze scooter'em, gdy nagle zobaczyłem Sel w bikini, ale ona jest śliczna i taka urocza.
Scooter- O Selena już jesteś, więc nagrywamy.
Ja- Ok.
Oczami Sel
Justin cała czas się na mnie patrzył, nie spuszczał wzroku ze mnie, a ja czułam jak moje policzki robią się czerwone.
Demi- Ktoś nam się zarumienił.(powiedziała a Justin tylko się uśmiechnął).
Ja- Co, nie to przez to słońce strasznie grzeje.(Ale miałam super wymówkę).
Demi- Tak, tak to przez to słońce yhym...
Scooter- Wszyscy na miejsca. Justin Obejmij teraz Selene w pasie i przyciągnij do siebie, gdy powiem akcja macie zacząć się całować.
Oczami Sel
Justin mnie objął mnie w pasie, przyciągnął do siebie, a na moim ciele pojawiła się gęsia skórka. Spojrzałam na Justina on tylko się do mnie uwodzicielsko uśmiechnął. Nagle spojrzałam w jego oczy, które mnie zahipnotyzowały.Założyłam mu ręce na szyję i gdy usłyszeliśmy akcja, nasze twarze dzieliły coraz mniejsze milimetry, zamknęłam oczy i w końcu nasze usta się złączyły. Był to namiętny, pocałunek, pełen uczuć. Gdy nagle usłyszałam Stop zakończyliśmy pocałunek, a ja byłam strasznie rozczarowana, że już koniec.
Scooter- Było świetnie, nawet nie musimy powtarzać. Teledysk skończony, Selena przebież się i dostaniesz wypłatę.(powiedział i poszedł gdzieś z ekipą, a my zostaliśmy sami).
Justin- Więc już koniec.
Ja- niestety.
Justin- Niestety? Możemy to powtórzyć.( powiedział i się uśmiechnął).
Oczami Sel
Nasze twarze znów zaczęły się zbliżać, gdy nagle usłyszeliśmy głos Demi i szybko od siebie odskoczyliśmy.
Demi- Patrz co w gazecie napisali, że ciebie i Justina nic nie łączy, a ta impreza to nieporozumienie(powiedziała, a twarz miała zakryta gazeta, więc chyba ni nie widziała).
Ja- To ja pójdę się przebrać( powiedziałam i poszłam do autobusu).
Oczami Sel
Własnie ja i Demi siedzimy u mnie, cały czas myślę o tym pocałunku i tym niedoszłym. Ten pocałunek nie był taki zwykły jak w każdym filmie, czy teledysku. Wrażał on wiele uczuć, gdy się całowaliśmy, czułam motylki w brzuchu, to było takie wspaniałe uczucie.
Demi- Sel, czy ty mnie słuchasz?
Ja- Co?
Demi- Pytam się czy umówić się z tym chłopakiem ze szkoły, co od wczoraj z nim pisze.
Ja- tak, tak.
Demi- Myślisz o Justinie?
Ja- Co?! Nie!
Demi- Kiedy w końcu przyznasz, ze ci się podoba.
Ja- Jak mi się spodoba(Co się ze mną dzieje, okłamuje przyjaciółkę).
Demi- To ja lecę, bo już późno, to do jutra, pa.
Ja- Pa.
Amanda- Sel, przyniosłam ci kolację.
Ja- Dzięki(powiedziałam i położyłam talerz z tostami na stole.
oczami Sel
Oglądnęłam mój ulubiony serial jedząc kanapki. Potem poszłam do łazienki, wzięłam prysznic, przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka. Nie usnęłam od razu, ponieważ po mojej głowie wciąż krążył mój pocałunek z Justinem. A może on zawsze jest taki w stosunku do dziewczyn, a ja sobie wyobrażam nie wiadomo co. Po chwili usnęłam.
-Następnego dnia:
- u Justina:
Chris- Scooter był i zostawił wejściówki.
Justin- Jakie wejściówki?(powiedziałem zaspany, bo dopiero wstałem).
Chris- Na imprezę na cześć powstania pierwszego teledysku z nowej płyty.
Justin- Aha..
Chris- Justin, a tu jest wejściówka dla Seleny, mógłbyś jej jakoś to dać?
Justin- Jasne.
Chris- A tym dziewczynom z drugiego planu też możesz dostarczyć?
Justin- A ty nie możesz?
Chris- Jeżeli chodzi o Selen to jesteś pierwszy, a tak to nie.
Justin- Nie narzekaj, ty dostarcz tym dziewczynom, może której się spodobasz.
Chris- Justin no jasne, ze się im spodobam, nie tylko ty się podobasz dziewczynom. Ale jak chcesz Selenie ja mogę to dać, przy okazji się zapoznamy.
Justin- Chciałbyś, od Seleny to się odwal.
Chris- Przepraszam, wiem, że ty ja masz na celowniku.
Justin- Nie pij na śniadanie napoi gazowanych.
Chris- Czemu?
Justin- Bo od tego gazu zaczynasz bredzić.
Chris- Martw się o siebie.
Oczami Justina
Zjadłem śniadanie, załatwiłem sprawy w łazience, ubrałem się tak i ułożyłem włosy, wziąłem telefon do ręki i napisałem sms'a do Seleny.
- Sms-
Hej możemy się spotkać?
Justin :)
Oczami Sel
Własnie odrabiałam lekcje, gdy po chwili dostałam sms'a od Justina. Wahałam się, ale po chwili postanowiłam się z nim spotkać.
Sms-
Jasne :)
Kiedy i gdzie?
Justin-
Przyjadę po ciebie, może być teraz?
Ja-
Ok, Layter Street 467.
Justin- Ok, zaraz będę :)
Oczami Sel
Po chwili mnie oświeciło, a co powiedzą rodzice. Są w ogrodzie z tyłu domu, oby tam zostali prze najbliższy czas, bo będzie po mnie. Byłam ubrana tak, nie przebierałam się tylko poprawiłam fryzurę, wzięłam torebkę i zeszłam na dół. Po chwili dostałam sms'a od Justina, że jest już po domem. Szybko wyszłam z domu, żeby długo pod nim nie stał, bo rodzice mogą go zobaczyć.
Ja- Hej(powiedziałam i się uśmiechnęłam. Chyba nie będziemy tu rozmawiać?
Justin- Nie, czemu wyleciałaś tak szybko z domu?
Ja- Rodzice(powiedziałam z zażenowaną miną).
Justin- Aaa, no tak.(powiedział i otworzył mi drzwi do samochodu, żebym wsiadła. Tak zrobiłam i po chwili on też wsiadł na miejsce kierowcy).
Ja- Co się stało?
Justin- Nie, a czego pytasz?
Ja- Bo chciałeś się spotkać.
Justin- Nic się nie stało, po prostu chciałem cie zaprosić na randkę.
Oczami Sel
Po jego słowach mnie zamurowało.
Ja- Co?
Justin- Żartuje mam inna sprawę. Ale jak byś dała się zaprosić na ta randkę to...(powiedziała z uwodzicielskim głosem).
Ja- Justin, do rzeczy(powiedziałam troszkę skrepowana).
Justin- Otwórz schowek i tam jest wejściówka dla ciebie na imprezę.
Ja- Na jaką imprę?
Justin- Chodzi o ten teledysk, Scooter robi ta imprezę. To jak, przyjdziesz?
Ja- No nie wiem.
Justin- Więc powiem inaczej, jak ty nie przyjdziesz, to i ja nie przyjdę.
Ja- Ale ty jesteś głową tej imprezy. Więc nie mam wyjścia?
Justin- Nie masz. Tylko nie zapomnij wziąć tej wejściówki, bo niedawno Scooter zatrudnił takiego ochroniarza. Koleś jest dobry, ale na ostatniej imprezie mnie nie wpuścił bo zapomniałem wziąć z domu tą wejściówkę. A śmieszne jest to, że ja organizowałem tą imprezę.
Ja- Naprawdę? (zaczęłam się śmiać). A jak bym zrobiła słodkie oczka?
Justin- No nie wiem, ale ja na pewno bym cię wpuścił(powiedział uśmiechnięty).
Ja- To gdzie jedziemy?
Justin- Tam gdzie jest mało paparazzih.
Ja- Czyli?
Justin- Do mnie.
Ja- Aha, a po co?
Justin- Zadajesz za dużo pytań.
Ja- Więc jak Ci przeszkadza to mogę wysiąść(powiedziałam udając obrażoną).
Justin- Nie powiedziałem, że mi się to nie podoba. No nie obrażaj się(powiedział z miną zbitego psiaka).
Ja- Musisz mnie jako przekonać.
Justin- Jak się nie przestaniesz obrażać na mnie to nie wypuszczę cię z domu.(powiedział z chytrym uśmieszkiem)
Ja-To nie jest przekonanie tylko szantaż.
Justin- Najważniejsze, że zadziała.






Brak komentarzy :
Prześlij komentarz