sobota, 3 maja 2014

6 cz. 2- Dla niej zrobię wszystko.

                                                                    Rozdział 6 cz. 2
                                                                      Oczami Justina
Po słowach Sel, mnie zatkało.
Justin- Selena, powiedz, że ty tylko żartujesz.
Ja- Ale z czym?
Justin- Wiesz, zaraz przyjdę.
Ja- Ok.
                                                            Oczami JB
Poszedłem do lekarza dyżurnego, by powiedzieć, że Sel się obudziła, ale głównie z pytaniem, czemu straciła pamieć.
Justin- Doktorze, Selena się obudziła.
lekarz- To świetnie, chodźmy do niej.
Justin- Ale ona nic nie pamięta.
lekarz- Choć, zbadam ją.
                                                     Oczami Justina
Poszliśmy do Seleny, patrzyła się na nas z obojętnym spojrzeniem, lecz po chwili na mój widok się uśmiechnęła,
a ja to odwzajemniłem.
lekarz- To jak się czujesz?
Ja- Wszystko mnie boli.
lekarz- a dokładnie, co?
Ja- Mięśnie.
lekarz- A to normalne, zastały się w czasie snu, bo nie ruszałaś się prawie miesiąc. W twoim przypadku jest bardzo dobrze, inni po śpiączce są sparaliżowani, nie mogą mówić.
Ja- Tylko ja nic nie pamiętam.
lekarz- Nawet jak się nazywasz, ile masz lat?
Ja- Nic.
Justin- I co teraz?
lekarz- To chwilowa amnezja, powinna minąć.
Justin- Ale kiedy?
lekarz- Musicie być cierpliwi.
Justin- A mam jeszcze takie jedno pytanko.
lekarz- Tak?
Justin- Czy jak odzyska pamięć będzie pamiętać to co robiła, czy mówiła w czasie amnezji?
lekarz- Raczej nie.
Justin- Aha, to dziękuje.
lekarz- Jak by się coś działo, proszę mnie wołać.
Ja-To może powiesz mi coś o mnie?
Justin- Masz na imię Selena, nazwisko Gomez. Za niedługo skończysz dwadzieścia lat. Twoi rodzice nazywają się Mandy i Brian. Twoja przyjaciółka nazywa się Demi, chodzicie razem do klasy.
Ja- Aha, a ty kim jesteś.
Justin- Jestem Justin Bieber.
Ja- A czym się zajmujesz?
Justin- Jestem piosenkarzem.
Ja- aha, to mnóstwo dziewczyn za tobą szaleje.
Justin- Czemu tak sądzisz?
Ja- Bo jesteś ładny i masz talent.
Justin- a skąd wiesz jak śpiewam?(powiedziałem uśmiechnięty).
Ja- Na szafce był telefon i zgaduję , że mój, bo z tyłu był napis Sel. Więc chciałam zobaczyć zdjęcia, aby sobie coś przypomnieć i weszłam w muzykę i tam miałam twoje piosenki.
Justin- Serio?
Ja- No tak, pewnie masz super dziewczynę.
Justin- Pracuje nad tym.
Ja- To oma nie wie, że ci się podoba?
Justin- Wiedziała, ale potem mnie znienawidziła.
Ja- O przykro mi. I co teraz?
Justin- Ale teraz wszystko zapomniała.
                                                                                   Oczami Sel
Całą  noc Justin ze mną siedział, jak się obudziłam on coś pisał na telefonie, postanowiłam mu nie przeszkadzać, ale po chwili przyszła pielęgniarka.
pielęgniarka- Przyszłam ci zmienić bandaż.
Ja- Dobrze.(powiedziała i położyłam rękę na podstawce gdzie miałam śniadanie).
                                                                                     Oczami Seleny
Pielęgniarka wzięła moja rękę i odwinęła bandaż na nadgarstku, a tam zobaczyłam zaszyte rany.
Ja- Co mi się stało?
Pielęgniarka- Pocięłaś się.
Ja- Co?! Czemu to zrobiłam? Justin?!
Justin- Zaraz ci wytłumaczę.
Pielęgniarka- Skończone.
Justin- Chciałaś popełnić samobójstwo.
Ja- Dlaczego?
Justin- To wszystko moja wina(powiedziałem i spojrzałem w podłogę).
Ja- Ale co takiego zrobiłeś?
Justin- Po prostu zachowałem się jak dupek. I pewnie teraz nie chcesz mnie znać, więc pójdę.
Ja- Nie, zostań. Nie pamiętam jak było, morze to nie twoja wina.
Justin- Ale niestety moja(powiedziałem cicho do siebie).
Ja- Justin, ktoś stoi w drzwiach i się na nas gapi.
Justin- To przyjaciele.
Ja-Aha, to czemu nie wejdą?
Justin- Nie wiem.
Ja- O już wchodzą.
Demi- Sel! Tak mi cię brakowało(powiedziała i mnie przytuliła).
Chris- To ja jestem śpiochem, ale jeszcze tyle nie spałem. Teraz chyba będziesz cierpieć na bezsenność(powiedział ze śmiechem).
Justin- Chris!
Chris- Co?
Justin- Ogarnij się.
Ja- Jak się nazywacie, bo wiem tylko, że jesteście moimi przyjaciółmi, przynajmniej Justin mi tak powiedział.
Demi- Justin, co ona mówi?(powiedziała przerażona).
Justin- Ma tymczasową amnezje.
Chris- Czyli nic nie pamięta?
Justin- Tak.
Chris- Sel, pamiętasz, że mi wisisz dwadzieścia dolców?
Ja- Nie, nie pamiętam.
Chris- To ci przypominam.
Ja- Aha, ok, jest na szafce, weź sobie.
Justin- Chris!(krzyknął i wziął mu pieniądze).
Justin- A on jest winny dwadzieścia tysięcy dolarów.
Ja- Serio?
Justin- No tak
Chris- Nie przypominam sobie.
Justin- Ale ja tak.
Ja- To kiedy mi oddasz?
Chris- Dzięki stary.
Justin- Było nie zaczynać.(powiedział z chytrym uśmieszkiem).
Mandy- Sel, kochanie jak się czujesz?!
Ja- a to kto?
Demi- Twoja mama.
Ja- aha,  dobrze się czuje.
Justin- Selena ma chwilową amnezje.
Mandy- Nie martw się sel, odzyskasz pamięć.
Ja- Ale mi się tak podoba.(powiedziałam z szerokim uśmiechem, na co wszyscy się uśmiechnęli).
                                                                                 Ozami Sel
Siedzieliśmy w ciszy, nikt się nie odzywał, tylko na mnie patrzył, jedynie Justin wiedział, że czuje się niezręcznie, więc od czasu patrzył coś na telefonie.  Własnie leciała eska w telewizji(która była w sali), więc wzięłam jabłko, jadłam i oglądałam.
Ja- Justin, teraz twoja piosenka.
                                                                                 Oczami Sel
Po moich słowach tym bardziej nikt nie zrywał ze mnie spojrzenia, więc to zlekceważyłam i zaczęłam oglądąć teledysk. Nagle zobaczyłam tam siebie i prawie udławiłabym się jabłkiem.
Demi- Sel, w porządku?
Ja- Tak, tak.
                                                                              Oczami Sel
Zaczęłam oglądać dalej, już zbliżał się koniec, gdzie ja i Justin się całowaliśmy, na co wytrzeszczyłam moje gałki oczne, a Justin tylko się uśmiechnął. No pięknie, teraz od tej chwili będę się peszyć przy Justinie.
Ja- Co to było?
Justin- Teledysk do mojej piosenki.
Ja- To wiem, ale czemu ja tam byłam i czemu na końcu my się ten no, sam widziałeś!
Justin- Jak odzyskasz pamięć, to dostaniesz odpowiedzi na swoje pytania.
Chris- Ja już muszę iść, Justin idziesz się przespać w domu?
Justin- Nie.
Ja- Idź, przecież całą noc nie spałeś
Chris- Cały miesiąc zarywał noce.
Ja- To tym bardziej musisz odpocząć, dam sobie rade.
Justin- Ok, ale jakby się coś działo dzwoń.
Ja- Jasne(powiedziałam i uśmiechnęłam się do chłopaka).
Demi- Jak on się o ciebie troszczy.
Ja- Po prostu jest dobrym kolegą.
Demi- Kolegą?
Ja- Coś nie tak?
Demi- A nie czymś więcej?
Ja- Nie pamiętam kim dla mnie był wcześniej, ale teraz jet moim kolegą.
Demi- Zobaczymy, czy jak odzyskasz pamięć nadal będzie twoim kolegą. Zaraz wrócę, tylko pójdę do toalety.
Ja- Ok.
                                                                                     Oczami Sel
Zamknęłam oczy i zaczęłam rozmyślać. Najwięcej myślałam o Justinie, gdy nagle przed oczami ukazami się sceny jak byłam mała, przeprowadzka tutaj i to dlaczego się tu znalazłam.
Demi- Już jestem.
Ja- Demi, już pamiętam!
Demi- Ale co?
Ja- Wszystko!
Demi- Naprawdę?
Ja- Tak.
Demi- To gdzie mieszkałaś wcześniej?
Ja- W Teksasie.
Demi- Dobrze, a to jak mam na nazwisko, bo tego ci nikt nie mówił.
Ja- Lovato,
Demi- już przestań, pamięć mi wróciła.
Demi- Tak się cieszę, więc jak?
Ja- Ale co?
Demi- Co z Justinem?
Ja- Nic.
Demi- Będziesz go olewać? ale ty wiesz, że on przez ten cały miesiąc dzień w dzień przy tobie siedział, a nawet codziennie tu spał.
Ja- Naprawdę? To słodkie z jego strony. Ale co ja mówię, zachował się jak dupek.
Demi- Sel, ja mu powiedziałam, że ty się nim nie bawiłaś, tylko zrobiłaś to by o tobie zapomniał.
Ja- Coo!? Ale z ciebie papla.
Demi- Jesteś zła?
Ja- Nie, teraz mi to obojętne. A co on na to.
Demi- Powiedział, że Cię kocha.
                                                                       Oczami Sel
Po słowach Demi, moje serce zaczęło bić coraz mocniej i prawie eksplodowało gdy na korytarzu zobaczyła Justina.
Ja- Demi, proszę nie mów nikomu na razie, że odzyskałam pamięć, proszę tylko się z tym nie wygadaj.
Demi- Ok, widzę, że masz jakiś plan.
Ja- Czemu tak sądzisz?
Demi- Bo pojawiły ci się iskry w oczach.
Justin- Hej, jak się czujesz? Pamięć wraca?
Ja- Nic się nie zmieniło.
Justin- Aha.
Ja- Przecież miałeś iść do domu się wyspać.
Justin- No i się wyspałem.
Ja- Ale od twojego pójścia minęło tylko trzy godziny.
Justin- Tylko, chyba aż trzy godziny.
Demi- Ooo, Justin się stęsknił. To ja was zostawię samych, Sel przyjdę jutro.
Ja- Ok, pa.
Ja- Justin, powiedz mi szczerze, kim ja byłam dla ciebie.
Justin- Mogę ci powiedzieć bo i tak jak odzyskasz pamieć to raczej to zapomnisz.
Ja- Więc?
Justin- Zakochałem się w tobie. I chciałabym żebyś mi wybaczyła.
Ja- A jak bym ci wybaczyła, to byłbyś szczęśliwy?
Justin- Bardzo, tylko, że ty nic nie pamiętasz(powiedział ze smutną miną).
Ja- Wybaczam ci i to nie jest moja wina, to ja chciałam się zabić, nie przez ciebie.
Justin- Ale ja na ciebie nakrzyczałem.
Ja- Zachowałbym się na twoim miejscu tak samo.
Justin- Zaraz, jesteś taka inna.
Ja- Jaka?
Justin- Mówisz tak jakby wróciła ci pamię.... Zaraz wróciła ci pamięć?
Ja- Tak.
Justin- Okłamałaś mnie(powiedział z chytrym uśmieszkiem).
Ja- I opłacało się, bo powiedziałeś, że jesteś we mnie zakochany. Lekarz mi mówił, że to ty mnie uratowałeś.
Justin- Obiecałem wszystkim, że ci się nic nie stanie
Ja- I dotrzymałeś słowa.
- Miesiąc później:
                                                                        Oczami Sel
Minął następny miesiąc, przez ten czas miałam rehabilitację, a dziś w końcu wychodzę ze szpitala. Rodzice mnie olali, od dwóch tygodni mnie nie odwiedzają, jedynie Demi przychodzi co kilka dnia, a Justin jest tu codziennie. Między mną i Justinem układa się bardzo dobrze, nie jesteśmy razem, ponieważ nie jestem jeszcze gotowa.
Justin- Spakowana?
Ja- Tak, możemy jechać, już mam dość tego szpitalnego jedzenia.
Justin- Teraz sobie odbijesz.
Justin- To jedziemy cię odwieźć do domu?
Ja- Nie chcę tam wracać.
Justin- Dlaczego.
Ja- Moi rodzice się mną już nie interesują i jakoś, boję się ich reakcji jak wrócę.
Justin- To jedziemy do mnie?
Ja- Yhm(przytaknęłam).
Justin- To na ile u mnie zostajesz? Tydzień, dwa, miesiąc, a może na zawsze, nie będę miał nic przeciwko(powiedział z uwodzicielskim uśmiechem).
Ja- Na parę godzin.
Justin- Co tak krótko?
Ja- Tak, bo będą mieć jeszcze pretensje, że dopiero co ze szpitala wyszłam,a już gdzieś szlajam.
                                                                            Oczami Sel
Gdy dojechaliśmy, Justin pomógł wyjść z samochodu, ponieważ, mam jeszcze obolałą rękę.
Justin- To co będziemy robić.
Ja- Nie wiem, co chcesz.
                                                                              Oczami Sel
Siedzieliśmy w niezręcznej ciszy, lecz ja ja przerwałam.
Ja- Mam wyrzuty sumienia.
Justin- Dlaczego?
Ja- Bo ja cię tak źle potraktowałam, a ty się tak mną troszczyłeś.
Justin- Ale wiem, że nie była to prawda.
Ja- ale i tak mam te wyrzuty.
Justin- Sel, wszystko jest ok.(po jego słowach, sama go przytuliłam, po chwili on opluł ręce wokół mojej talii).
                                                               Oczami Justina
Po chwili Sel spojrzała mi w oczy, wiem, że mieliśmy zostać przyjaciółmi, ale nie wytrzymałem i po chwili złączyłem nasze usta.
Ale zdziwiło mnie to, że Selena oddawała moje pocałunki. Stawały się one coraz namiętniejesze, powoli schodziłem na jej szyje, gdy nagle...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz